Leasing IT – o czym warto wiedzieć?

Przedsiębiorcy coraz częściej stają przed koniecznością inwestycji w sprzęt komputerowy (https://itnes.pl/), oprogramowanie itp. Co jednak zrobić, gdy inwestycja ta przekracza możliwości finansowe naszego przedsiębiorstwa? Jednym z rozwiązań jest kredyt lub dotacja, ale poza tym sprzęt czy oprogramowanie można też wziąć w leasing.

Leasing oprogramowania

O ile leasing sprzętu IT nie budzi wątpliwości – działa on na podobnych zasadach do leasingu np. auta – o tyle leasing oprogramowania może już nasuwać pewne pytania. Umowa leasingu obejmuje bowiem wartości materialne, a oprogramowanie, jak mówi prawo cywilne (http://www.gazetaprawna.pl/encyklopedia/prawo,hasla,334608,cywilne-prawo.html), taką wartością nie jest. Wobec tego, w naszym przypadku, umowa powinna dotyczyć używania nie oprogramowania, ale licencji na nie. Poza tym jednak leasing wartości materialnych i niematerialnych polega na tym samym: leasingodawca udziela leasingobiorcy prawa na wykorzystywanie przedmiotu umowy:

  • W określonym czasie;
  • Za wyznaczoną kwotę.

Problem aktualizacji

W przypadku leasingu oprogramowania może pojawić się jeszcze jeden problem: aktualizacje. Otóż wiele firm leasingujących nie zgadza się na pokrycie ich kosztów, a więc – gdyby doszło do jednej z nich w czasie objętym przez umowę – przedsiębiorca ma do wyboru:

  • Korzystanie z wersji niezaktualizowanej;
  • Samodzielne opłacenie aktualizacji.

To, co należy wybrać, zależy od potrzeb przedsiębiorcy i od samego oprogramowania, zwłaszcza że w przypadku wielu aplikacji aktualizacja jest koniecznością. Z drugiej strony są firmy leasingowe, które aktualizacje finansują, dlatego warto upewnić się, jak to jest w przypadku tej, z którą zawieramy umowę. Inna rzecz, że w Polsce nie ma jeszcze zbyt dużej konkurencji w tej branży – do wyboru mamy póki co tylko kilka firm leasingujących oprogramowanie – jednak tendencja ta jest wzrostowa i sytuacja powinna się stopniowo zmieniać.

 

Autor zdjęcia: MadFishDigital